ZIELONE WROTA

Z biegiem Białki.

Swoją rzekę Białystok traktuje po macoszemu i odwraca się od niej plecami. Biała, meandrująca dawniej w szerokiej dolinie z licznymi starorzeczami (ryc. 49) dziś w wielu odcinkach płynie wyprostowanym korytem, sztucznie, bardzo głęboko wciętym w przyległe grunty. Niektóre fragmenty doliny nadal jednak zachowują charakter zbliżony do naturalnego.


Biała bierze początek na wschód od Stawów Dojlidzkich. Poniżej stawów, za ul. Plażową rzekę ostatnio poddano pracom melioracyjnym (ryc. 37). Przyległe tereny to bardzo żyzne siedliska łęgów jesionowego i jesionowo-wiązowego. Niedaleko kościoła zachowały się jeszcze fragmenty lasu ze starym drzewostanem. Podszyt i rośliny zielne tworzą tu trudny do przebycia gąszcz. Przy dawnym pałacu Hasbacha (obecnie siedziba Konserwatora Zabytków) nad rzeką rosną olbrzymie lepiężniki (ryc. 38), zakwitające wczesną wiosną jeszcze przed rozwojem liści, a także szuwary pałkowe i mannowe (ryc. 39). Las za ul. ks. Suchowolca już dawno został przekształcony w park (ryc. 40, 41), ale rosną tu nadal gatunki roślin właściwe dla najbogatszych siedlisk grądowych i łęgowych. Pod starymi grabami, wiązami i jesionami w maju kwitną łany zawilców żółtych, a także inne geofity - kokorycze, ziarnopłony i złocie.

Przez centrum miasta Biała płynie wyprostowanym korytem, ale przy ul. Nowowarszawskiej i Branickiego zabudowa nie dochodzi do brzegów rzeki. Przyległe tereny zajmują synantropijne ziołorośla i zarośla różnych gatunków wierzb. Zdarza się, że aż tu zaglądają ... bobry - zwykle młode osobniki poszukujące własnych rewirów. Bobrów przynajmniej od kilkunastu lat jest na Podlasiu bardzo dużo. Ślady ich pobytu można znaleźć chyba nad każdą, nawet niewielką, rzeką w regionie - w pobliżu miasta najczęściej nad Supraślą i jej dopływami (ryc. 54, 55).

 

Bobry są zwierzętami żyjącymi w rodzinach zajmujących na swój wyłączny użytek staw, część brzegu jeziora, odcinek strumienia lub rzeki. Terytorium rodziny zaznaczają tzw. strojem bobrowym, czyli wydaliną o silnym zapachu piżma. Związki dorosłej pary bobrów mają bardzo trwały, monogamiczny charakter. Późną wiosną na świat przychodzi od 1 do 3 młodych. Młode bobry żyją razem z rodzicami do trzeciego roku życia, po czym wywędrowują w poszukiwaniu partnerów i miejsc dogodnych do założenia własnych domostw.

Bobry żyją zarówno w norach wygrzebywanych w stromych brzegach rzek i stawów jak i żeremiach. Nory składają się z wejścia umieszczonego poniżej lustra wody oraz wymoszczonej komory znajdującej się w pobliżu powierzchni gruntu. Nory bywają często bardzo skomplikowanym labiryntem wielopiętrowych komór, otworów wentylacyjnych i korytarzy o łącznej długości dochodzącej nawet do 100 m. Żeremia bobry budują tylko wówczas, gdy niemożliwe jest kopanie nor. Żeremia zbudowane z gałęzi oblepionych mułem mają stożkowaty kształt o wysokości wahającej się od 0,6 do 3 m i średnicy podstawy od 2 do nawet 7 m. W żeremiu bobrowym jest zwykle jedna komora mieszkalna, w której rodzą się i przebywają młode.

Bobry zjadają niemal wszystkie gatunki roślin przybrzeżnych i wodnych. W Europie środkowej do diety bobrów należy 150 gatunków roślin zielnych i prawie 90 gatunków drzew i krzewów. Rodziny bobrów żyjące w pobliżu domostw i pól cenią sobie smak kory drzew owocowych i takich roślin uprawnych jak buraki cukrowe. Zawsze jednak w ich pokarmie przeważają krzewy i drzewa, a wśród nich wierzba, osika, brzoza i leszczyna. Ich udział w ogólnej ilości pobieranego pokarmu dochodzi do 90%.

Pokarm bobrów jest bardzo zróżnicowany w zależności od pory roku. Wiosną i latem bobry żywią się chętnie roślinami zielnymi, trawami i roślinnością wodną. Bardzo chętnie "pasą się" w łanach pokrzyw lub w trzcinowiskach. Jesienią, od października, zaczynają intensywnie ścinać krzewy i drzewa i magazynować ich gałęzie pod wodą. Umiejętność ścinania drzew jest wyjątkowa w świecie zwierząt. Od tej pory aż do wczesnej wiosny w diecie bobrów przeważa kora, miazga, pędy i liście drzew. Jesienią bobrze rodziny zaczynają remontować stare lub budować nowe schronienia. Prace trwają niemal co noc, aż do całkowitego zamarznięcia wody.

Obecność bobrów to prawdziwe błogosławieństwo dla nękanego suszami Podlasia. Bobry poprawiają jakość wody, regulują i wyrównują przepływ cieków, dzięki budowie tam stwarzają lub utrzymują tereny podmokłe. Ważnym skutkiem działalności bobrów jest samooczyszczanie się wody w rozlewiskach powstałych dzięki budowie tam. Szkody, jakie czasem wyrządzają psując groble przy stawach lub podtapiając łąki są nieporównywalne z pożytkami płynącymi z ich działalności i warte każdych odszkodowań wypłacanych przez administrację.

Bóbr był kiedyś zaliczany do ryb. No, może przesadziliśmy trochę, ale w średniowieczu uważano, że pokryty łuską ogon bobra można jeść w czasie postu, tak jak ryby i dlatego trafiał on np. do kuchni klasztornych. Bobry były cenione w dawnej Polsce ze względu na futro i tzw. strój, czyli wydzielinę gruczołów wykorzystywaną jako surowiec aptekarski. Według Kurowskiego, autora Myślistwa w Polsce i Litwie "dawniej mniemano, że części rodzajne u samców są zbiorem stroju bobrowego, lecz późniejsze spostrzeżenia dowiodły, że tak u samców jak i samic, znajdują się w bliskości członków rodzajnych 4 torebki; w dwóch wyższych zbiera się brzydki odór mająca wilgoć, która osuszoną, jest bobrowym strojem, po łacinie Castorium". Polowanie na te zwierzęta było niegdyś zastrzeżone tylko dla możnowładców. Łowiono je w sidła, sieci, żelaza, szczuto psami. Żeremia bobrów otoczone były opieką łowczych, którzy niekiedy zaopatrywali je nawet w odpowiednie drewno na zimę. Statut Litewski ustanawiał następujące zasady postępowania z żeremiami, czyli gonami bobrowymi: "w czyjej dziedzinie będą gony bobrowe cudze, nie ma doorać tak daleko, jakoby od żeremienia mógł kijem dorzucić, a jeśliby pod żeremienia podorał, a tym bobry wygonił, ma płacić 12 rubli, a temu żeremieniu przecię dać spokój".

Po ominięciu szerokim meandrem wzgórz Dziesięcin i Wysokiego Stoczku Biała płynie rozległą doliną o półnaturalnym jeszcze charakterze. Miejsce koszonych do niedawna łąk prawie wszędzie zajęły tu już ziołorośla, wśród których rozrzucone są kępy wierzb i płaty olszyn (ryc. 56, 58). Do dziś jednak przy Bacieczkach pasie się nad Białą parę krów i żerują bociany.

Przy zbiegu ul. Sikorskiego i al. Jana Pawła II do Białej uchodzi Bażantarka. Najciekawszy odcinek doliny tego strumienia znajduje się między torami kolejowymi a ul. ks. Popiełuszki. Zachowały się tu różnego typu szuwary (ryc. 13), także niskoturzycowe (ryc. 58), które stają się coraz rzadsze nie tylko w otoczeniu miasta, ale i w całym regionie (poza Biebrzańskim Parkiem Narodowym). Rosną tu takie gatunki roślin jak gnidosz błotny, kruszczyk błotny (ryc. 35) i stoplamek krwisty (ryc. 12). Skraj doliny zajmują łozowiska i łęg z młodym drzewostanem olszowym (ryc. 14, 15). Bażantarka zasila stawy przy ul. Marczukowskiej, otoczone szuwarami mannowymi, pałkowymi i trzcinowymi (ryc. 59).

Nestety, dolina Bażantarki, zasypywana zwałami ziemi i gruzu pewnie wkrótce podzieli los innych śródmiejskich dopływów Białej.

Białystok to dosłownie "biały strumień". Biały, bo toczący swoje przejrzyste (uwierzycie?) wody po piaszczystym, jasnym dnie (ryc. 37). Od rzek białych odróżniano niegdyś "czarne", płynące w zatorfionych dolinach, z wodami zabarwionymi brunatno przez związki organiczne. Takimi "czarnymi" rzekami są np. Narew (na niektórych odcinkach), no i Czarna, uchodząca pod Wasilkowem do Supraśli. Rzek o nazwie Biała jest na Podlasiu więcej, jedna z nich płynie np. przez Bielsk Podlaski. Nazwy miejscowości w naszym regionie często tworzono od rzek, nad którymi je zakładano. Tak było m.in. w przypadku Narwi, Narewki i Supraśla.

ryc. 49
ryc. 37
ryc. 38
ryc. 39
ryc. 40
ryc. 41
ryc. 54
ryc. 55
ryc. 56
ryc. 58
ryc. 13
ryc. 35
ryc. 12
ryc. 14
ryc. 15
ryc. 59

 

© Prawa autorskie: Piotr BANASZUK & Dan WOŁKOWYCKI danwolko@pb.bialystok.pl
Kopiowanie bez zgody autorów zabronione