ZIELONE WROTA

KRYTERIA WYŚWIETLANIA ARTYKUŁÓW

  Inne obiekty przyrodnicze    Przyroda Białegostoku

Białystok leży na pograniczu Europy wschodniej i zachodniej. Tutejsza przyroda ma jednak więcej cech właściwych wschodniej, niż zachodniej części kontynentu. Zarówno geologia i klimat, roślinność, jak i świat zwierząt okolic miasta są o wiele bliższe obszarom przyległym od wschodu, niż Mazowszu i zachodniej części Polski. Podobieństwa te sprawiają, że z przyrodniczego punktu widzenia północne Podlasie traktowane jest formalnie jako część Europy Wschodniej.


 

Las Antoniuk położony jest miedzy szosą do Augustowa, a ul. gen. Maczka (dawniej Szosa Północno-Obwodowa) i dochodzi aż do osiedla Dziesięciny. Jego serce zajmuje rezerwat, powołany m.in. do ochrony specyficznego dla północno-wschodniej Polski typu świerczyn. Formalna ochrona prawna zaczęła się tu jednak nieco poniewczasie, kiedy stary drzewostan świerkowy został już wycięty. Na szczęście gospodarka leśna nie zmieniła charakteru siedlisk i są szanse, że już za jakieś pół wieku znów będzie tu bór świerkowy o charakterze zbliżonym do naturalnego.


 

Przestrzeń pomiędzy ulicą Wasilkowską a szosą do Augustowa zajmuje Las Pietrasze.


 

Tylko dwa przystanki autobusowe dzielą północne obrzeża Białegostoku od rzeki Supraśl, która niedaleko na zachód od miasta uchodzi do Narwi. Rzeka tworząc swoją dolinę wykorzystała polodowcowe obniżenia wytopiskowe. W okolicach Wasilkowa dolina Supraśli jest głęboko wcięta w otaczające wysoczyzny, osiąga szerokość do 1,5 km i ma wyrównane dno.


 

Do północnego skraju osiedla Jaroszówka (pomiędzy ul. Cypiska i ul. Pogodną) przylega głęboko wcięta dolina, której dnem wije się strumień uchodzący do Supraśli (ryc. 17, 18, 19). Strumień zasilany jest przez kilka źródeł, których nisze otwierają się z obu stron doliny. Źródła te wypływają ze zboczy wysokiego i rozległego wzgórza kemowego. Wypływ wody jest tu obfity i stały.


 

Między zwałowiskiem popiołów pod Sowlanami, wsią Ciasne i skrajem Puszczy Knyszyńskiej ciągnie się rozległy obszar nieużytków. Podłoże jest tu piaszczyste i niezwykle ubogie w związki pokarmowe. Nic dziwnego, że tylko niewiele roślin jest w stanie przetrwać na tak wyjałowionych siedliskach.


 

Między ul. Ciołkowskiego, torami kolejowymi i ogródkami działkowymi przy ul. Piasta znajduje się niewielka enklawa lasu - uroczysko "Bagno". Dziś nazwa ta zupełnie nie przystaje do charakteru siedlisk, które są tu bardzo przesuszone, ale jeszcze dwadzieścia lat temu było tu oczko wodne ze zróżnicowaną roślinnością szuwarową, a na podtapianych łąkach i w zaroślach na obrzeżach lasu przy Dolistówce gnieździły się czajki, bekasy i kaczki krzyżówki. Obecnie miejsce to jest przykładem niezwykle daleko posuniętej degeneracji siedlisk leśnych i łąkowych.


 

Las Zwierzyniecki to pozostałość puszcz pokrywających okolice Białegostoku jeszcze jakieś 600 lat temu. Dominuje tu grab, jako domieszka występują brzoza, dąb, jesion, klon, olsza, osika, sosna i świerk. Tego typu lasy liściaste i mieszane z przewagą graba w drzewostanie nazywamy grądami (ryc. 28, 29). Dawniej stanowiły one główny typ lasów w okolicach Białegostoku, które pewnie wyglądały tak jak dzisiaj jeszcze Puszcza Białowieska. Stosunkowo żyzne siedliska grądów były jednak w pierwszej kolejności zajmowane pod grunty orne. Wypalane drewno liściaste dostarczało potażu, pozyskiwanego masowo po wiek XVII. W czasach współczesnych na siedliska grądów często wprowadzono najlepiej sprzedające się gatunki iglaste, zwłaszcza sosnę, co również przyczyniło się do zaniku i degeneracji tego typu lasów.


 

Większość mieszkańców osiedla Bacieczki zapewne nie zdaje sobie sprawy, że za ich oknami, u zbiegu ulic Kołłątaja i Kleeberga, naprzeciw wylotu Przędzalnianej znajduje się miejsce niezwykłe z przyrodniczego punktu widzenia. Na niewielkim stoku nad doliną bezimiennego dopływu Białej powstało tu torfowisko wiszące (ryc. 48) - chyba jedyne w okolicach miasta i jedno z nielicznych w całym regionie.


 

Swoją rzekę Białystok traktuje po macoszemu i odwraca się od niej plecami. Biała, meandrująca dawniej w szerokiej dolinie z licznymi starorzeczami (ryc. 49) dziś w wielu odcinkach płynie wyprostowanym korytem, sztucznie, bardzo głęboko wciętym w przyległe grunty. Niektóre fragmenty doliny nadal jednak zachowują charakter zbliżony do naturalnego.