ZIELONE WROTA

Narodziny rzeki. Życie po życiu martwych drzew Jaroszówka - rzeka w miniaturze.

Do północnego skraju osiedla Jaroszówka (pomiędzy ul. Cypiska i ul. Pogodną) przylega głęboko wcięta dolina, której dnem wije się strumień uchodzący do Supraśli (ryc. 17, 18, 19). Strumień zasilany jest przez kilka źródeł, których nisze otwierają się z obu stron doliny. Źródła te wypływają ze zboczy wysokiego i rozległego wzgórza kemowego. Wypływ wody jest tu obfity i stały.


Do północnego skraju osiedla Jaroszówka (pomiędzy ul. Cypiska i ul. Pogodną) przylega głęboko wcięta dolina, której dnem wije się strumień uchodzący do Supraśli (ryc. 17, 18, 19). Strumień zasilany jest przez kilka źródeł, których nisze otwierają się z obu stron doliny. Źródła te wypływają ze zboczy wysokiego i rozległego wzgórza kemowego. Wypływ wody jest tu obfity i stały.

 

Dolina strumienia o stromych i wysokich zboczach przypomina jar lub wąwóz. Strumień Jaroszówka to rzeka w miniaturze. Miejsce to daje znakomitą możliwość obserwacji w mikroskali niemalże wszystkich form tworzonych przez każdą meandrującą rzekę (ryc. 20). W korycie strumienia można zobaczyć usypane przez prąd, rytmicznie rozmieszczone na powierzchni dna pofalowane nierówności, "zmarszczki" lub fale piaskowe - riplemarki. Powstają one w wyniku przemieszczania ziaren piasku przez prąd wody oraz jako rezultat oddziaływania falowania na piaszczyste dno. Riplemarki mogą mieć różne kształty: proste, o grzbietach mniej więcej prostoliniowych, językowate - przypominające języki wysunięte w kierunku, w którym płynie rzeka, lub półksiężycowate, o grzbietach wygiętych w stronę przeciwną do kierunku prądu.

 

Drzewa rosnące nad Jaroszówką ograniczają swobodny rozwój meandrów. W niewielkiej dolinie strumienia nie ma równiny zalewowej z całym bogactwem form rzecznych, z mokradłami i starorzeczami. Zobaczyć je można w dolinach większych rzek, np. Supraśli. To tylko jeden przystanek autobusowy dalej.

 

Dno doliny zajmuje łęg jesionowo-olszowy. Rosną tu charakterystyczne dla takich siedlisk gatunki, jak czworolist, kopytnik (ryc. 43), szczyr trwały i śledziennica skrętolistna, a przy samych brzegach strumienia ostrorzeń warzywny i rzeżucha gorzka.

 

Stoją tu stare olchy i wiązy, a martwe pnie drzew w kilku miejscach przegradzają strumień, zatrzymując niesione przez prąd liście i gałązki i spowalniając przepływ wody. Obumierające i martwe drzewa pełnią w lesie niezwykle ważną rolę. Ich miękkie drewno jest siedliskiem licznych owadów i grzybów (ryc. 72, 73), które występują tylko w takich warunkach i nie atakują drzew żywych. Organizmy te uczestniczą w rozkładzie obumarłych tkanek drzew, przyśpieszając ponowne wykorzystanie zmagazynowanych w nich pierwiastków przez roślin. Obumierające drzewa są wykorzystywane przez zakładające gniazda w dziuplach ptaki, które nie radzą sobie z twardym drewnem żywych drzew, np. przez dzięcioła białogrzbietego, dzięcioła średniego i sikorę czarnogłówkę. Leżące pnie są bezpiecznym miejscem do kiełkowania siewek drzew - o wiele mniejsza tu konkurencja ze strony roślin zielnych, a i substancji pokarmowych dostatek. W ten sposób nawet już martwe, drzewa wciąż uczestniczą w przemianie pokoleń i nieustannym kołowrocie narodzin i śmierci, który trwa w każdym ekosystemie.

 

W lesie naturalnym, takim jaki chroniony jest w Białowieskim Parku Narodowym, na jednym m2 leży nawet 120 m3 martwego drewna, podczas gdy w lesie gospodarczym tylko ok. 10 m3. Martwe drewno może stanowić aż 1/5 biomasy organizmów żywych w lesie naturalnym. Jeśli uwzględnić wszystkie owady, grzyby i rośliny występujące na martwym drzewie okaże się że jest w nim więcej komórek żywych, niż przed jego śmiercią! Lasy gospodarcze, pozbawione martwych drzew mają o wiele niższą różnorodność gatunkową, a ich siedliska stopniowo ubożeją, pozbawiane materii organicznej uwalnianej w trakcie rozkładu drewna.

ryc. 17
ryc. 18
ryc. 19
ryc. 20
ryc. 43
ryc. 72
ryc. 73

© Prawa autorskie: Piotr BANASZUK & Dan WOŁKOWYCKI danwolko@pb.bialystok.pl
Kopiowanie bez zgody autorów zabronione